lifestyle

Media społecznościowe – męka czy wielka przyjemność?

Podobno nigdy wcześniej nie było problemu aż tak dużego problemu z ludzką kocentracją tak jak dzisiaj. Zwłaszcza wśród dzieci i nastolatków. Przyczyn tego może być wiele. Od problemów ze złymi nawykami żywieniowymi, nieregularnym snem do różnego rodzaju rozpraszaczy. Moim zdaniem to ostatnie wygrywa nad pozostałymi czynnikami.

media społecznościowe
Źródło: https://unsplash.com

Social media – nadmierna inspiracja czy droga do zguby?

Reguły wywierania wpływu przez Roberta Cialdiniego profesora psychologii opierają się m.in na regule autorytetu. Klienci nastawieni na innych będą nie tylko podatni na wpływ cudzych opinii, ale wręcz będą poszukiwać wsparcia swojej decyzji w postaci statystyk, rekomendacji, referencji itd.

Przypomina mi to trochę aktualny behawioryzm społeczeństwa. Społeczeństwa można już powiedzieć WEB 3.0. Ale nie takiego, które potęguje erę cyfryzacji, ale takie, które pod jej wpływem zmienia się behawioralnie. Co mam dokładnie na myśli? W dzisiejszych czasach znaczna większość poszukuje autorytetu do działania. Do wstania rano, do pójścia do pracy, do realizowania swoich pasji, nawet do należytego odpoczynku w niedzielne popołudnie. Z moich obserwacji wynika, że im więcej spędzamy czasu w Internecie, tym bardziej pragniemy, żeby nasze życie było takie jak „tam” (w Internecie). A na pewno takie motywacje i pragnienia spotkamy w pokoleniu Y i Z, które zaczyna, ale także jest już w trakcie podbijania rynku pracy. Tylko… czy jest to słuszne, że zaczynamy inspirować się social mediami do tego stopnia, że przenikają one w naszym życiu to, co jeszcze 10 lat temu było standardowe?

Wierzchołek góry lodowej

Istnieje wiele kont w mediach społecznościowych poświęconych Online Life ≠Real Life, ale to wciąż za mało. Nie można powstrzymać przecież rozpoznawalnych twarzy z milionowym zasięgiem, by zaprzestały dodawania cogodzinnych relacji z podróży, smakowania nowych potraw, spożywania kaw z najlepszych sieciówek gastronomicznych etc. Rzeczą jasną jest, że wchodzą w to kwestie zarobkowe, jak np. słynne sponsorowanie produktu. Takie bodźce atakują nas wszędzie i pomimo, że jesteśmy jako społeczeństwo już bardzo przebodźcowani, obawiam się, że będzie jeszcze gorzej. Co mają powiedzieć osoby, które nazwijmy rzeczy po imieniu, nie mogą pozwolić sobie na to piękne życie jakie jest pokazywane na jednym z social mediów? Rozgoryczenie, smutek, lekka złość aż w końcu witaj depresjo.

Oczywiście, jest wiele aspektów za które możemy podziękować social mediom. Dowiadywanie się o interesujących miejscach (nawet w naszej okolicy!), pomysły na to co niezbędne w daleką podróż, czego nie zapomnieć podczas urlopu z małym dzieckiem, porady i wskazówki domowe, modowe etc.

Jednak jak można zauważyć jest cienka granica między tym co osiągalne a tym co wręcz trudno dostępne.

Dlaczego social media potrafią zgubić?

Internet a wraz z nim media społecznościowe zrewolucjonizowały nasze życie z dnia na dzień. Nie było to wprowadzane małymi krokami. Nie było przecież żadnej edukacji w szkole czy podczas emisji codziennych informacji w telewizji, że niedługo dostaniemy narzędzia takie i takie, ale przestrzegamy przed przedstawianiem wyidealizowanego życia w nich. Zapewne po czymś takim w ludzkich głowach pojawiłaby się może niecałkowita ale znacznie lepsza świadomość tego, co będziemy używać i jakie mogą być tego następstwa.

messenger
Źródło: https://www.pexels.com

Tworzenie kont spotted zamiast zagadywania na żywo

Serdecznie pragnę pozdrowić długowłosą szatynkę, którą zobaczyłem dziś w supermarkecie na Rzemieślniczej ok. 9:00 rano. Odezwij się w komentarzu, ponieważ chciałbym Cię bliżej poznać.

Chłopak w niebieskiej bluzie.

Hm… Co jeżeli było w tym supermarkecie dwóch chłopaków w niebieskiej bluzie, na dodatek był jeden, któremu ta długowłosa szatynka na dzień dobry chce powiedzieć „nie”? Dlatego gdy zobaczy tego posta będzie się wahać czy ma zostawić jakiś ślad po sobie, bo po prostu obawia się, że odezwie się do niej ten niewłaściwy.

Im więcej widzę takich postów tym bardziej zastanawiam się czy naprawdę zmierzamy ku upadkowi naszej komunikacji. Sama należę do osób nieśmiałych. Faktycznie, preferowałabym popisać z kimś kilka dni przed spotkaniem. O ile ktoś by mnie zaczepił na ulicy i poprosił o spotkanie, bo zaintrygowałam w jakiś sposób tą osobę swoją osobą. Ale takie przypadki jak ten powyżej opisany, niestety pokazują jak bardzo mało ze sobą rozmawiamy i wolimy zagadywać do drugiego człowieka na oczach setek tysięcy ludzi poprzez platformę internetową.  

Reasumując…

Media społecznościowe to jeden z potężnych filarów Internetu. Głównie na nich opiera się dzisiejsza rozrywka więszkości ludzi. Od młodych (niestety) do tych najstarszych. Gry online, czaty a nawet blogi przechodzą na plan dalszy. Oczywiście można to ze sobą połączyć, co udowadnia to jeden z gigantów społecznościowych. Obsługa social mediów to również jedna z podkategorii pracy w marketingu. Czy ogromny potencjał mediów społecznościowych został już wykorzystany? W więszkości tak. Jednakże uważam, że nie na tym koniec. Jestem pewna, że narzędzia te są w stanie głębokiego rozkwitu i zobaczymy na co ich twórców jeszcze stać. Jak i również samych pomysłodawców różnorodnych koncepcji.

Często się mówi przy jakiejś panującej sytuacji nie dajmy się zwariować. Mówi się też, że wszystko jest dla ludzi. Jest to oczywiście prawda. Nawet w przypadku mediów społecznościowych, bo w końcu powstały one w rękach ludzi dla ludzi. Najważniejsze w tym wszystkim jest zachować zdrowy rozsądek i umiar w tym co się widzi i researchuje. Stwierdzenie co za dużo to niezdrowo należycie to podkreśla.

Ostatnie wpisy:

  1. Szaflarska. Grać, aby żyć – recenzja
  2. Aplikacja Threema, czyli najbezpieczniejszy komunikator!

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *